Niebezpieczny precedens
ECO wytoczyła proces Prorektorowi PO.


Za co? Za słowa prof. Marka Tukiendorfa: "Elektrownia Opole może dostarczać tańsze ciepło dla mieszkańców miasta". Energetyka Cieplna Opolszczyzny uznała, że to nieuczciwa konkurencja i żąda m.in. zakazu rozpowszechniania tej opinii oraz 20 tys. zł. na cele społeczne.

Tę całkiem powszechną wśród ekspertów i polityków opinię Prorektor Politechniki Opolskiej wygłosił podczas konferencji naukowej na swojej uczelni dot. możliwości dostarczenia mieszkańcom Opola tańszego ciepła, będącego produktem ubocznym pracy naszej elektrowni.

Czego oczekuje ECO? Że nikt więcej nie będzie wygłaszał publicznie opinii o wyższości ciepła z elektrowni nad ich własnym. Jak się okazuje tego prawa nie mają nawet eksperci.

To oczywista próba nałożenia knebla na usta wszystkim zwolennikom dywersyfikacji źródeł ciepła dla miasta Opola. Jak tu bowiem nie oczekiwać kolejnych pozwów?

Uprzejmie donoszę więc kierownictwu ECO, że w kolejce do pozwu czekają: Zarząd Elektrowni Opole, kilkoro opolskich radnych (m.in. PiS), publicystów, a także prawie 40 autorów programu Opole2050. Obawiam się, że i ja muszę ustawić się w tej kolejce.

A tak serio, to bez względu na to, czy opinia prof. Tukiendorfa jest słuszna, czy nie, zagranie ECO to klasyczny cios poniżej pasa. I jednocześnie samobój. Bo jak wytłumaczyć ich dotychczasową ugodową postawę, uczestnictwo w debatach, spotkaniach z radnymi, spokojny i rzeczowy lobbing, gdy nagle sięgają po najcięższe działa?

Dziwię się tym bardziej, że ECO jest firmą niezwykle hojną jeśli chodzi o wspieranie działalności charytatywnej, co bardzo doceniam. Wspiera znacznymi środkami finansowymi m.in. budowę opolskiego Hospicjum, czy doroczną Wigilię dla Samotnych i Ubogich. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego postanowili zburzyć swój wizerunek wrażliwej społecznie firmy służącej mieszkańcom Opola, na rzecz wizerunku agresywnego koncernu, który chce zniszczyć wszystkich, którzy stają mu na drodze.

To droga donikąd, a proces wytaczany za wyrażenie przez eksperta opinii to niebezpieczny precedens. Czy następni będą politycy?


Marcin Ociepa
m.ociepa@horyzonty.eu

Dodano: 2010-07-29